10:47

Isana, Mademoiselle Raspberry - balsam do ciała.

Witajcie!

Znowu zrobiło się chłodniej. Tak wiem, że ciągle piszę o pogodzie, ale muszę się pożalić, że pogoda nie jest zbyt wakacyjna. Nadal cierpliwie czekam na gorąco, na słońce, na możliwość opalenia się.

Latem zwykle sięgam po owocowe balsamy, jednym z nich jest Mademoiselle Raspberry.
 

Opis produktu:

Balsam do ciała Isana Malina o owocowym zapachu, z nawilżającym pantenolem i masłem shea oraz z ekstraktem z malin jest odpowiedni dla wegan.
Ten zmysłowy jak lato zapach oczaruje Cię i zapewni Ci ekscytujące doznania.
Tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie.

Pojemność:

350 ml

Cena:

około 10 zł

Skład:

Aqua, Glycerin, Ethylhexyl Stearate, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol,
Hydrogenated Olive Oil, Glyceryl Stearate SE, Panthenol, Cocos Nucifera Oil, Phenoxyethanol,
1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol, Parfum, Rubus Idaeus Fruit Extract,  
Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Hydroxide, Sodium Cetearyl Sulfate,
Ethylhexylglycerin, Sodium Polyaphtalensulfonate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate,
Lactic Acid, CI 12490, CI 74160

Zapach:

czuć lekko malinową nutę, ale ogólnie zapach jest lekko chemiczny. Niemniej jednak jest to przyjemny zapach.

Konsystencja:

lekka, ale nie jest lejąca


Opakowanie:

plastikowa butelka z pompką. Różowa szata graficzna jest niby słodka, ale zarazem przyjemna.
Bez wątpienia przyciąga uwagę.


Balsam ma lekką konsystencję, więc się w miarę szybko wchłania, właściwie to zaraz po aplikacji można założyć ubranie, nie musząc się martwić, że zostaną ślady. Nie pozostawia tłustej czy lepkiej warstwy na skórze.

Nie podrażnia, nie uczula.

Zapach utrzymuje się na skórze kilka godzin, nie jest intensywny, ale wyczuwalny. 


Niestety balsam nie nawilża. Owszem pozostawia skórę miękką i gładką, ale nawilżenia brak.

Dlatego jest idealny na ciepłe pory roku, czyli lato i wiosnę.

Nie mam większego problemu z suchą skórą, właśnie w tych porach roku, więc jest świetny, ale zimą/jesienią, potrzebuję czegoś bardziej nawilżającego.

Także balsam polecam szczególnie teraz - latem.





Znacie ten kosmetyk? Latem używacie lekkich balsamów czy bardziej treściwych?

    27 komentarzy:

    1. Uwielbiam takie owocowe balsamy
      Chętnie bym go wyprobowala

      OdpowiedzUsuń
    2. Jestem bardzo ciekawa jego zapachu :)

      OdpowiedzUsuń
    3. Ja mam suchą, ale poszukam przy okazji :)

      OdpowiedzUsuń
    4. Mnie niestety produkty tej marki strasznie wysuszaja wiec omijam je z daleka, ale zapach maliny lubie choc bardziej tych naturalnych <3

      OdpowiedzUsuń
    5. Latem częściej sięgam po lekkie formuły, kurcze szkoda, że nie nawilża :( Obserwuje z przyjemnością :)

      OdpowiedzUsuń
    6. Oooo szkoda, że nie nawilża..

      OdpowiedzUsuń
    7. Bardzo lubię żele pod prysznic tej marki, a balsamów jeszcze nie próbowałam :) Szkoda tylko, że nie nawilża, bo dla mnie to podstawa, jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji ciała.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie nawilża, dlatego używam go rano, a wieczorem coś nawilżającego

        Usuń
    8. Nie znam, ale chyba nie sprawdzę... szkoda, że nie nawilża.

      OdpowiedzUsuń
    9. Nie miałam do tej pory żadnego balsamu Isana. Ograniczam sie do żeli pod prysznic i kremów do rąk i stóp.

      OdpowiedzUsuń
    10. Nie znam tego produktu, może latem bym się skusiła bo nie potrzebuje nawilżenia.

      OdpowiedzUsuń
    11. Też latem uwielbiam tego typu produkty, lekkie ale o pięknym zapachu. Czekoladowe i inne takie zostawiam na jesień/zimę. Latem malina, brzoskwinia, cytrusy itp <3 A pogoda masz rację, nie rozpieszcza. Też czekam na słoneczko:)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja tak samo, zimą i jesienią wybieram mocniejsze zapachy :)

        Usuń

    Komentując zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.



    Archiwum bloga

    Copyright © 2016 Beauty and lifestyle ! , Blogger