19:25

Astor, All in One Perfect Stay Fabulous, nr 604 - szminka.

Astor, All in One Perfect Stay Fabulous, nr 604 - szminka.
Witajcie!

Jeszcze w zeszłym tygodniu było tak ciepło, tak letnio, a od soboty zrobiło się jesiennie i zimno. Jednak, jeśli wierzyć prognozom ma jeszcze się ocieplić, na co czekam z niecierpliwością.

Nie wyobrażam sobie makijażu bez wymalowanych ust. Dzisiaj opowiem Wam o pewnej pomadce.

Obietnice producenta: Nowa szminka Astor Perfect Stay Fabulous All–in-one zapewnia długotrwały efekt intensywnego koloru przy jednoczesnym nawilżeniu i pielęgnacji ust. Rewolucyjna bogata i lekka formuła wypełniona intensywnymi pigmentami zapewnia długotrwały, spektakularny kolor, nawilżenie oraz komfort noszenia. Wbudowana baza wyrównuje usta wypełniając linie i zapobiega wysuszaniu i pękaniu warg.

Pojemność: 3,8 g

Cena: ok. 35 zł



Szminka jest zamknięta w typowym dla pomadek opakowaniu. Podoba mi się grafika, jest elegancka, w ładnych kolorach. 



Nie jest matowa, wręcz przeciwnie - jest kremowa, lekko błyszcząca, dzięki zawartym pigmentom. 

Malowanie jest przyjemnością - pomadka dosłownie sunie po ustach. Usta stają się nawilżone.

Szminka jest odpowiednio wyprofilowana, dzięki czemu łatwo pomalować kąciki ust i kontury.



Niestety szminka nie jest zbyt trwała. Utrzymuje się na ustach około 2, góra 3 godzin. Bez jedzenia. Ale! Mam inny kolor z tej samej serii i z trwałością jest zupełnie inaczej - spokojnie wytrzymuje 5-6 godzin.

Produkt schodzi równo, nie rozmazuje się.

Tak owa szminka wygląda na ustach. Jest to delikatny, elegancki kolor. Zwykle wybieram bardziej wyraziste kolory, ale ten  delikatny róż skradł moje serce.


Pomimo średniej trwałości lubię tę szminkę. 


Znacie  szminki z tej serii? Jakie szminki wybieracie: błyszczące czy matowe?

23:46

Denko - sierpień.

Denko - sierpień.
Witajcie!

Zamiast pójść spać to siedzę i piszę. Cała ja! :) Bez zbędnej gadki, zapraszam na sierpniowe denko.


Kupię ponownie   // Może się skuszę   // Na pewno nie kupię


Travella - płatki kosmetyczne - nie miałam żadnych, więc kupiłam te, ale bez rewelacji.
BeBeauty - płatki kosmetyczne - te bardzo lubię! Nie przemakają za bardzo, nie rozwarstwiają się.
Garnier - płyn micelarny - dobrze zmywa, nawet wodoodporny makijaż. Nie podrażnia oczu!
Selfie Project - nawilżająca maseczka peel-off - pisałam o niej TUTAJ.
Bielenda, Botanic Spa Rituals - krem - całkiem dobrze wygładzał skórę, chyba skuszę się na pełnowymiarową wersję.
Ziaja Med - pasta myjąca - niezbyt ładnie pachnie i ogólnie nie zachwyciła mnie.
Rival de Loop - maseczka nawilżająca - niby nawilża, ale pozostawia tłusty film na skórze.
Glov - ściereczka do demakijażu - kilka lat temu byłam zachwycona, możecie o niej przeczytać TUTAJ. Teraz nie polubiłyśmy się.


Life - zmywacz do paznokci w chusteczce - śmierdzi niemiłosiernie i ... nie zmywa lakieru.
Regenerum - serum do rąk - całkiem dobrze nawilża, nie ,,klei" dłoni.


Pantene Pro V, Micellar - odżywka, szampon - w duecie nawilżają i oczyszczają włosy. Więcej napiszę o nich w osobnej recenzji.
Ronney - lakier do włosów - nic specjalnego. Utrwalał, ale bardzo słabo.


Gosh - rękawica do samoopalacza  - jest strasznie cienka, zbyt szeroka i spada z ręki. Totalny bubel.
Nivea Men - pianka do golenia - niezastąpiona przy goleniu nóg! Daje idealny poślizg maszynce.
Fruity Shower - żel pod prysznic - dość męczący zapach, bardzo lejąca konsystencja.
Oriflame, Love Nature - żel pod prysznic - pachnie bardzo orzeźwiająco, dobrze mył.
CD, Happy Deo - dezodorant - dobrze się spisywał. Pisałam o nim TUTAJ.
Roge Cavailles - dezodorant - dobrze chroni. Pisałam o nim TUTAJ.
Bielenda - kremowe serum do ciała - śmierdzi niemiłosiernie, źle się rozprowadza.


Blend-a-med - pasta - dobrze myje, odświeża.
Kolastyna - przyspieszacz opalania - rzeczywiście przyspiesza opalania, uwielbiałam go!
Ziaja - masło kakaowe - przyspiesza opalanie, ale denerwuje mnie zapach.


Esencja Perfum - pisałam o nich TUTAJ. Jak na początku je uwielbiałam, tak później ich nie znosiłam. 
Jean Paul Gaultier ,Scandal - woda perfumowana - piękny i trwały zapach.


Rimmel, Stay Matte - puder - dobrze matuje, na dobrych kilka godzin. Jest wydajny.
Avon - baza pod cienie - nie zauważyłam przedłużenia trwałości cieni. 
Hean, Luxury nr 706 Fall In Love - szminka - była całkiem dobra. Pisałam o niej TUTAJ.
Douglas,  Forever Red - szminka - strasznie się rozmazuje.
Avon - kredki do oczu - kiedyś je lubiłam, ale poznałam trwalsze i nasza ,,przyjaźń" się skończyła.
Eveline Cosmetics, Velvet Matte nr 501 - szminka - niedługo będzie recenzja.
Hean, nr 3A Perłowa Fuksja - szminka - nie wysuszała ust, jak na nie matową szminkę była dość trwała.
Miss Sporty nr 203 Wonder Fuschia - szminka - dość trwała.
Lovely, Creamy Color nr 1 - szminka - nietrwała i ogólnie niefajna.
Astor - cień do powiek - nie trzymał się ani nakładany na sucho, ani na mokro.
Essence - cień do powiek - był naprawdę niezły, ale ma już kilka lat, więc się żegnamy.


Znacie, lubicie któryś z tych produktów? :)
Komentując zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.



Copyright © 2016 Beauty and lifestyle ! , Blogger