Witajcie!
W kwietniu zużyłam całkiem dużo produktów, niektóre z nich były wspaniałe, inne średnie, a jeszcze inne okazały się totalnymi bublami.
Delia - zmywacz do paznokci - jest to wersja z gąbką w środku, dobrze zmywał, ale po jakimś czasie gąbka zafarbowała od ciemnych lakierów i brudziła.
Eveline - odżywka 8w1 - nie jest zła, ale nie wiem czy do niej wrócę.
Vipera - lakier bezbarwny - dawno zapomniany.
2True, nr 29 - bardzo średni, kiepska trwałość.
Bell, Glam Wear, nr 424 - średnia trwałość.
Ingrid, - dość dobra trwałość.
Catrice, nr 513 - średnia trwałość, bardzo szybko zgęstniał.
Lovely, Night Paradise, nr 01 - średnia trwałość, bardzo kiepskie krycie.
Deni Carte - zgęstniał zanim zdążyłam użyć.
Rimmel, Lasting Finish, nr 270 Hot Shot - dobra trwałość.
Collection 2000 - dobra trwałość, ale zmywanie to istna masakra.
Avon, Colortrend, nr Deluxe - średnia trwałość.
Simple Beauty - nie pamiętam jaki był.
Lovely, Pastel Pepper, nr 2 - super trwałość.
Garnier, Pure Active - żel, maska, peeling - nie używałam, bo się przeterminowały.
Avon, Clearskin - maska - nic nie robiła.
Ziaja, Liście Manuka - żel myjący - dobrze myje, nie uczula.
Avon, Clearskin - żel na wypryski - pisałam o nim TUTAJ.
Maxfactor, 2000 Calorie - tusz - jak kiedyś byłam nim zachwycona, tak tym razem średnio.
Miss Sporty - eyeliner - kiepski pędzelek zepsuł wszystko.
Revlon - szminka - strasznie miękka.
Virtual - cienie - kiepska pigmentacja, kiepska trwałość.
AA, All Day Long - wcale nie przykrywał cieni. Pisałam o nim TUTAJ.
FM, MakeUp - wodoodporna kredka - wspaniała trwałość!
Hean, Big Zoom - tusz - był całkiem niezły. Pisałam o nim TUTAJ.
Delia - odżywka do włosów po farbowaniu - była dołączona do farby, znalazłam ją no i użyłam.
Marion - spray termoochronny - dobrze chronił włosy.
Pantene, Aqua Light - odżywka - odżywka jak odżywka.
Bania Agafii - szampon -nic specjalnego.
Blend-a-med - pasta - dobrze myje.
N36 - peeling do stóp - fajnie złuszczał.
Lumene, Angry Birds - krem do rąk - nie nawilżał, kleił dłonie. Bubel jakich mało :(
Perfecta, Extra Oils - krem do rąk - fajnie wygładzał dłonie.
Vita Liberata - samoopalacz - coś wspaniałego! Świetnie opala, nie pozostawia smug! Byłam nim zachwycona.
Isana - żel pod prysznic - niezbyt ładnie pachniał, dobrze mył.
Nivea, Dry Comfort - antyperspirant - dobrze chronił, nawet podczas wysiłku fizycznego.
Próbki, z których kupię pełną wersję balsamu Evree i Ziaja ;)
Znacie te produkty?
Znam tylko tę saszetkę szamponu Banii Agafii ;)
OdpowiedzUsuńI jak Ci się sprawdziła? :)
UsuńZel na wypryski od Avon to moj podreczny przyjaciel ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny jest!
Usuńja często robię takie czystki, mam tylko jeden zwykły lakier do paznokci :)
OdpowiedzUsuńJa mam ponad 20, ale co jakiś czas wyrzucam :D
UsuńSporo tego się uzbierało ;)
OdpowiedzUsuńAle miejsca nadal brak :D
Usuńznam tylko dezodorant z nivei, ktory bardzo lubie :)
OdpowiedzUsuńJest bardzo dobry :)
UsuńPolubiłam żel do twarzy Ziai :)
OdpowiedzUsuńBył całkiem dobry :)
Usuńlubię Ziaję :D
OdpowiedzUsuńile lakierów poszło do kosza :O ja już nawet w domu nie mam zwykłych lakierów do paznokci :D
Ja mam, bo zwykłymi maluję paznokcie u stóp i czasami u rąk :)
Usuń