niedziela, 4 stycznia 2015

Denko - grudzień.

Witajcie. Nie mogę uwierzyć, że jest już 4 styczeń. Jedynym pocieszeniem tak szybko płynącego czasu jest myśl, że jeszcze 2 miesiące i wiosna. Bo zwykle w marcu jest wiosna :D




- Joanna - peeling - pachnie przepięknie! Nie jest jakimś mocnym zdzierakiem, ale dobrze myje.
- Avon - balsam - cudnie pachnie, ale nie nawilża.
- Nivea - próbka, której nie użyłam, bo się przeterminowała. Pełnej wersji raczej nie kupię.
- Garnier - próbka - również nie użyłam. Balsam może kupię.
- Ziaja - próbka - nic o niej nie powiem, ale kupię pełną wersję.
- Luksja - próbka - żel pod prysznic, który śmierdzi.
- Ziaja - mleczko do opalania - nawet okej. Przyjemnie pachnie, nie jest bardzo tłuste, nie schodzi w wodzie (tak bardzo).
- Eveline - serum - w połączeniu z ćwiczeniami daje niesamowite efekty.


- Avon - krem do rąk - przyjemnie pachnie, dość dobrze nawilża.
- BBW - żel antybakteryjny - pięknie pachnie, pisałam o nim TUTAJ.
- Avon - krem do rąk - rozczarował mnie totalnie. Ale opakowanie ma śliczne.
- Laura Conti - maska - nic specjalnego, ot zwykły krem do rąk.

Lakier dzbanek - ładny kolor, ale potrzebowałam kilku warstw.
Essence - lakier do stempelków - kupując myślałam, że to zwykły czarny lakier :D
Vipera - ładny kolor, ale potrzebowałam 5! warstw.
Sensique - piękny kolor, dość długo się trzymał.
Ados - lakier do wzorków. Taki... normalny.
Essence - piękny kolor, ale niestety zgęstniał.


Jakieś perfumy Oriflame - trzymam je od 6 albo 7 lat! W sumie to nigdy nie podobał mi się zapach.


Próbki - przeterminowały się.
Gold Essence - płatki pod oczy - oj przyniosły ulgę po całym dniu, dodatkowo zmniejszyły cienie.
Pasta cynkowa - idealna na niedoskonałości.
Avon - krem do twarzy - średniak, o dziwnej konsystencji. 
Oriflame - maseczka - nic fajnego. Dostałam uczulenia.
BeBeauty - płyn micelarny - mój ulubieniec!
Eveline - serum do rzęs - wzmacnia rzęsy, przy używaniu jako bazy niesamowicie je wydłuża. Pisałam o nim TUTAJ. 
Cleanic - płatki do zmywania - zwyczajne, nie rozwarstwiają się. 


Nivea - masło do ust - pięknie pachnie, ale trzeba uważać przy nakładaniu żeby nie mieć ust jak zombie. Dobrze nawilża.
Avon Long Lasting - szminka - jedna z najlepszych szminek! Długo się trzyma, nie ściera się. Pisałam o niej TUTAJ.
Avon Colortrend - szminka - była nawet okej.
Eveline - szminka - ładny kolor, strasznie się ścierała.
Avon - krem CC - nic specjalnego.
Cienie no name - prawie w ogóle się nie trzymały, nawet z bazą.
Astor - próbka podkładu - przeterminował się.
Lovely - cienie - bardzo fajne, jednak po pewnym czasie zepsuły się.





Timotei - lakier do włosów - nawet okej. Najważniejsze, że nie sklejał włosów.
Pilomax - szampon - taki sobie.
Green Pharmacy - olejek łopianowy - przy regularnym stosowaniu pojawiło się trochę baby hair'ków, włosy stały się mocne.


A teraz coś od kulis. 

Po zrobieniu zdjęć segreguję opakowania. Do jednej reklamówki wkładam plastik, do torby resztę. No i obowiązkowo nakrętki wędrują do pojemniczka nakrętkowego.



Znacie te produkty?


Pozdrawiam, z mega wietrznego Mielca ;*

35 komentarzy:

  1. Spore denko- gratuluję zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie próbka którą masz żelu z luksji jest świetna, dla mnie nie śmierdzi, masełko do ust z nivea mam w wersji kokosowej, kolagenowe płatki pod oczy z tej firmy to dla mnie porażka, wolę kolagenowe płatki z biedronki purederm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czaję się na to kokosowe masło ;)
      te kolagenowe płatki są spoko

      Usuń
  3. Muszę kupić sobie jakieś serum z Eveline i zacząć ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. znam jedynie krem nivea :D
    świetny post! :)
    jestemmiska.blogspot.com - zapraszam do mnie! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też segreguję śmieci po zrobieniu denka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam, że tylko ja mam takiego hopla ;D

      Usuń
  6. U mnie ten olejek łopianowy wcale się nie sprawdził :/ o proszę, jak wszystko pięknie posegregowane ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że ktoś bardzo tutaj dba o łapki, tyle kremów w denku! :) A płyn micelarny z bebeuty też swojego czasu był moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no nieźle Ci poszło! micelek be beauty też właśnie wykończyłam, i mleczko do opalania ziaji też całkiem niedawno:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też zbieram nakrętki, gratuluję denka, moje będzie w przyszłym tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. większości produktów w ogóle nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się, że balsam z Avonu Sensuelle nie nawilża ale ślicznie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zainteresowały mnie te płatki pod oczy, muszą być super :)

    OdpowiedzUsuń
  13. avon kusi ładnymi opakowaniami, gorzej z jakoscią - przynajmniej z mojego doswiadczenia tak wywnioskowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety z większością produktów tak jest ;)

      Usuń
  14. Znam dobrze serum Eveline, próbowałam już ich kilku i naprawdę jestem zadowolona z każdego :) Najbardziej mi się zawsze podoba ten efekt chłodzący :D. Za kosmetyki z Oriflame czy Avonu nie przepadam - szczególnie za perfumami, dla mnie one pachną po prostu alkoholem. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. efekt chłodzący jest świetny latem, zimą wolę rozgrzewający ;D
      ja właśnie lubię perfumy z Avonu ;)

      Usuń
  15. Ten peeling z Joanny pachnie cudownie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam niestety nic tych produktów <3

    OdpowiedzUsuń

Nie zezwalam na kopiowanie zdjęć i treści zamieszczonych na blogu.
Rozpowszechnianie zdjęć bez zgody autora podlega zarówno pod odpowiedzialność karną (art. 116) jak i cywilną (art. 79).
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Archiwum bloga