wtorek, 8 marca 2016

Denko - luty.

Witajcie! Kilka dni temu skończył się luty, dlatego pokażę Wam co udało mi się zużyć. Nie było tego dużo, ale zawsze coś.


Colgate, Colodent - pasty do zębów - dobrze myją, odświeżają.


BeBeauty - płyn micelarny - wspaniale zmywa makijaż.
Carea - płatki kosmetyczne - mocne, nie przeciekają.


Isana, Sanft Rose - pomadka - ładnie pachnie, nawilża.
Tisane - balsam do ust - nawilża, nawilża i jeszcze raz nawilża! Pisałam o nim TUTAJ.
E-naturalne - puder bambusowy - super matuje. Pisałam o nim TUTAJ.
Wibo, Extreme Lashes - tusz - podkręca, wydłuża rzęsy.
Eveline - pomadka - nienajgrosza, coś tam nawilżała.
For Your Beauty - pędzel do różu - kiepski, bardzo kiepski.


Argan Star - odżywka do włosów - odżywia włosy, pomaga w rozczesywaniu. Pisałam o niej TUTAJ.
Pilomax, Wax Daily - szampon - dobrze myje, oczyszcza włosy.


Wibo, Candy Shop - lakier - wspaniała piaskowa struktura.


Znacie któryś z w/w produktów? :)

9 komentarzy:

  1. Tisane - balsam do ust - uwielbiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Micela używałam bardzo długo, jednak teraz szukam jego naturalnych zamienników :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że nie tylko ja lubię micel z biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo tego :) Mam ten lakier Wibo. Puder bambusowy właśnie używam ale innej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie Ci poszło i jak sporo makijazu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Płyn micelarny również lubię, jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam jeszcze ten lakier piaskowy i lubię go jednak wolę wersję w różowym kolorze ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie zezwalam na kopiowanie zdjęć i treści zamieszczonych na blogu.
Rozpowszechnianie zdjęć bez zgody autora podlega zarówno pod odpowiedzialność karną (art. 116) jak i cywilną (art. 79).
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.