poniedziałek, 2 lutego 2015

Styczniowe denko.

Witajcie. Ten wpis miał się pojawić rano, ale cóż.. Po wczorajszej imprezie nie byłam w stanie czegokolwiek sklecić :D Ale teraz już mogę, więc zapraszam.






Lady Speed Stick - dezodorant  - przyjemnie pachniał, chronił przed potem, czy chronił przed żółtymi plamami? Nie wiem, bo nie mam takiego problemu ;)

Nivea - dezodorant - ładnie pachniał, dobrze chronił. Nawet przy wysiłku fizycznym.







Ziaja - mydło - ładnie pachniał, dobrze mył, rzeczywiście nawilżał.

Ziaja - płyn do higieny intymnej - przyjemnie pachnie, dobrze myje. Nie podrażnia.

Synergen - żel pod prysznic - przyznam się bez bicia: miałam go od 5 lat o_o zużyłam go do kąpieli stóp. Był okropny!

Yves Rocher - żel pod prysznic - całe szczęście, że to wersja mini, bo śmierdział mi..



Gratia - krem do rąk - ładnie pachniał, dość dobrze nawilżał.

Krem z witaminą A + E - przyjemnie pachniał, świetnie nawilżał.

Perfecta - maska do rąk - pięknie pachniała, nawilżała.






Miss Sporty - lakier - był całkiem niezły. Lubiłam go szczególnie w liceum, kiedy nie zawsze mogłam malować paznokcie na kolorowo.


Bell - tusz do rzęs - jak na początku mnie zachwycił, tak później rozczarował. Zaczął się kruszyć, osypywać.

Dermena - tusz do rzęs - idealnie wydłużał rzęsy. Do tego wzmacniał.

BeBeauty - szminka - ładny kolor, długo się utrzymuje.

Laura Conti - pomadka - ładny zapach, dość dobrze nawilżała.

Carmex - pomadka - ładny zapach, dobry smak, dobre nawilżenie.






Avon Be Joyful - perfumy - ładnie pachniały, zapach długo się utrzymywał.

 


Nivea - szampon -  ochrony koloru nie zauważyłam, ale dobrze oczyszczał włosy.

Garnier - szampon - pięknie pachnie, dobrze myje. I rzeczywiście włosy stają się miękkie.


 Dove - maska - zupełnie nic nie zrobiła.

Marion - zabieg laminowania - fajna sprawa. Proste włosy bez prostownicy.

Marion - detox - kompletna klapa.



Ziaja - pasta oczyszczająca - pisałam o niej TUTAJ. 

Lirene - płyn micelarny - dobrze zmywał makijaż.

Lilibe - płatki - nic ciekawego. Jak dla mnie trochę za cienkie.


Rival de Loop - maseczki - nic specjalnego. Ot, zwykłe maseczki.

Purederm - płatki - moi ulubieńcy.



Uff.. Uzbierało się kilka pustaków :)

31 komentarzy:

  1. Super. Konkretnie, na temat i co najważniejsze szczerze ;)

    http://kisadeart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. No uzbierało się. Z tego miałam tylko szampon Nivea.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tusz z Dermeny który u mnie nie dawal zadnych efektów i micelka Lirene ktory nie radził sobie z moimi tuszami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo, a ja jestem zadowolona z obydwu produktów ;)

      Usuń
  4. te płatki higieniczne lubię, właśnie mi się w nich podoba, że są cieniutkie :) a te maseczki rival de loop to takie średniaki, fajne, ale nic szczególnego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja bym powiedziała, że carmex smakuje paskudnie:) gratuluję zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie większości osób nie pasuje smak :D

      Usuń
  6. Ten płyn micelarny z Lirene będę za niedługo używać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję zużyć . U mnie ten szampon Garnier się nie sprawdził w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super rzeczy :)
    Jestemfolta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzisiaj same denka na blogach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, jak to zwykle bywa początkiem miesiąca ;D

      Usuń
  10. znam tylko carmex i nie przepadam za nim zbytnio :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam blokera z Ziaji i jest bezkonkurencyjny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem ładnie Ci poszło. Ciekawa jestem jakby spisał się u mnie ten szampon z Garniera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę ,że byłabyś zadowolona, większość osób go lubi ;)

      Usuń
  13. Ja uwielbiam ten dezodorant z Nivea :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Niezłe denko! Moim faworytem z Twojej listy jest również dezodorant Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Całkiem sporo zużyłaś , od czasu do czasu lubię sobie nałożyć jakąś maseczkę Rival de Loop ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne zużycia ;) U mnie maseczki Rival de Loop się nie sprawdzają ;/

    OdpowiedzUsuń

Nie zezwalam na kopiowanie zdjęć i treści zamieszczonych na blogu.
Rozpowszechnianie zdjęć bez zgody autora podlega zarówno pod odpowiedzialność karną (art. 116) jak i cywilną (art. 79).
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Archiwum bloga