czwartek, 28 lipca 2016

Denko kwiecień, marzec.

Witajcie!

Matko z córką i wnukami - jak dawno mnie tu nie było! Ale tyle się działo, że nie miałam czasu żeby pisać, ani chęci.. Przyznam, że zaczęło mi brakować blogowania, dlatego powracam pełna energii (no dobra, energii to nie mam, jestem zmęczona przez pracę i upały) i pomysłów.

Pokażę Wam co udało mi się zużyć wiosną.


Isana - żel pod prysznic - zachwyciło mnie opakowanie. Nic poza tym.
Farmona, Tutti Frutti - peeling - dość dobry zdzierak, przecudnie pachnie.
Colodent - pasty - dobrze myją, odświeżają.
Avon - płyn do kąpieli - ładnie pachnie, robi fajną pianę.


BeBeauty - płyn micelarny - bez wątpienia to mój ulubieniec!
Carea - płatki kosmetyczne - również je uwielbiam!
Avon, Naturals - woda różana - ładnie pachniała, dobrze odświeżała.
Pose - krem do twarzy - nawilżał, ale bez efektu wow.
Ziaja - płyn dwufazowy - nie lubię dwufazówek, nie wiem dlaczego go kupiłam ^^
Babuszka Agafia (czy jakoś tak) - krem do twarzy - użyłam raz, ale dziwnie pachniał, więc go wyrzuciłam.
Proastiq - krem na noc - w sumie to nie pamiętam jaki był.
DlaKosmetyki - krem niszcz pryszcz - działał!
Ziaja - maseczka - nie zachwyciła mnie ta wersja.
Kailas - krem z himalajskimi ziołami na problemy skórne - wysusza niedoskonałości.
Płatki przeciw wągrom (z aliexpress) - wspaniałe!
Płatki na nos - również wspaniałe.
Próbki, które nie zachwyciły.


Maybelline, Affinitone - podkład - dobrze krył, średnio matowił, ale był strasznie płynny.
Cienie do powiek, Rosewholesale  - zapomniałam o nich :D
Wibo - bibułki matujące - dobrze matowią, nie ścierają makijażu.
LipBalm - pomadka - super opakowanie, poza tym nic specjalnego.
Rimmel, Wake me up - podkład - dobrze krył, niezbyt trwały.
Lovely, Pump up - tusz - podkręca, wydłuża rzęsy.
Bell, French Chic - błyszczyk - szybko znikał z ust.
Miss Sporty - korektor - używałam go pod oczy i dość dobrze krył cienie.
Golden Rose - szminka - nietrwała.
MySecret - szminka - była całkiem okej.
Glazel - róż - ładnie podkreślał kości policzkowe.


Timotei, precious oil  - szampon - dobrze mył, ale nie zachwycił mnie.
Biosilk - jedwab - raz na jakiś czas służy moim końcówkom, ale ma w składzie alkohol, więc przesusza włosy.
Timotei, precious oil - odżywka - nie plątała włosów, ale nie zachwyciła mnie, podobnie jak szampon.
Alterra - szampon - cudnie pachnie, dobrze myje.
Nivea - lakier - lakier jak lakier.


Avon, Care - krem do rąk - ładnie pachniał, nawilżał.
Zmywacz w chusteczce - tłusty jak nie wiem, dobrze zmywał.
MySecret, Paese, Safari - lakiery

Avon, Sensuelle - woda toaletowa - wydajna, bardzo przyjemny zapach, dość trwały jak na wody.



Miałyście coś z tego? ;) 

11 komentarzy:

  1. Gratuluję denka :) Lubię ten podkład z Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kailas uwielbiam, wodę różaną Avon właśnie testuję i cieszę się, że nie powoduje wyprysków :) Affinitone też mam w użyciu pierwszy raz i w użyciu z gąbką a'la BB działa ok i chyba będę do niego wracała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. powiem szczerze, że akurat z tych kosmetyków jeszcze nic nie używałam ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  4. Sensuelle również przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie, że dałaś znać co jest warte uwagi, a co nie

    OdpowiedzUsuń
  6. Micelek be beauty bardzo lubie :) i ziajka dwufazowa całkiem dobrze się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hehe moje DNO ostatni raz było... 2 lata temu:D także tego przebiłam CIę:D obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. O rany, tez nie lubię 2fazówek. A błyszczyk z Bell, to istna tragedia - ale już ma innego właściciela. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo tego uzbieralas ! Ciekawi mnie ten tusz z Lovely :-)

    OdpowiedzUsuń

Nie zezwalam na kopiowanie zdjęć i treści zamieszczonych na blogu.
Rozpowszechnianie zdjęć bez zgody autora podlega zarówno pod odpowiedzialność karną (art. 116) jak i cywilną (art. 79).
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.