sobota, 21 września 2013

Efektima kuracja brązująco - ujędrniająca.

Dzisiaj powiem Wam co nieco o tym cudeńku. Uwielbiam lato, kiedy mogę się opalać. Ale potem niestety przychodzi jesień i zima i nie mam jak się opalać. Wtedy sięgam po balsamy brązujące. Nie samoopalacze :)
I chcę Wam przedstawić balsam z Efektimy. Nie znałam go do tej pory. Ale już się zaprzyjaźniliśmy.

Od producenta: Preparat przywraca zdrowy wygląd, nadając skórze odcień pięknej opalenizny. Posiada bardzo przyjemny zapach, a dzięki lekkiej konsystencji balsamu z łatwością się rozprowadza, nie pozostawiając smug. Skóra po zastosowaniu jest dogłębnie nawilżona, odżywiona i sprężysta. Preparat chroni ją oraz stymuluje aktywność komórek do walki ze starzeniem się.
Rezultaty: piękna, równomierna i naturalna opalenizna, perfekcyjnie ujędrnione ciało, dogłębnie odżywiona i nawilżona skóra, odbudowany płaszcz lipidowy i zwiększona elastyczność.
Cena: 16 zł

Pojemność: 200 ml

Moja ocena: Kupiłam go z myślą przyciemnienia opalenizny po lecie. Byłam trochę sceptycznie nastawiona, bo bałam się, że stanę się pomarańczowa albo czekoladowa. A tu spotkało mnie miłe zaskoczenie. Balsam przyciemnia skórę, ale tak, że wygląda mega naturalnie. Nie używam codziennie tylko 3 razy na tydzień. Staram się smarować równomiernie, ale wiadomo, że nie zawsze tak wychodzi. I wiecie co? Nie pozostawia śladów. No może troszeńkę, ale wtedy smarowałam się o 12 w nocy i szybko. Ale po zrobieniu peelingu brzydki ślad zniknął. Pisze, że jest ujędrniający i to prawda. Skóra długo jest gładka. Nie jest ani za rzadki, ani za gęsty. Ładnie pachnie. Lekko budyniowo. Nie zostawia tłustego filmu, w ogóle nie jest tłusty. Ale radzę chwilę zaczekać z założeniem ubrania, bo zostawia brązowe ślady. Niby prawie nie widoczne, ale jednak. Chwała temu co wymyślił pompkę. Jak dla mnie bomba! :)

Ocena: 5/5 
Gorąco polecam! Sama do niego wrócę jak tylko skończę.












14 komentarzy:

  1. Nie przepadam za kosmetykami brązującymi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dość ciekawie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, ale słyszałam juz kilka pozytywnych opinii :) Może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I love body cream... I would like to try this product!!!!
    Happy sunday babe!

    OdpowiedzUsuń
  5. NIe miałam go jeszcze, ale trafia na moja listę zakupów kosmetycznych ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. uciekam jak najdalej od brązujących :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie stosowałam, bo nie jestem przekonana do kremów brązujących.
    www.sandicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też własnie nie lubię jakoś kremów brązujących :D
    Widze, że uwielbiasz kosmetyki, więc zapraszam na konkurs na mój blog ;*

    OdpowiedzUsuń

Nie zezwalam na kopiowanie zdjęć i treści zamieszczonych na blogu.
Rozpowszechnianie zdjęć bez zgody autora podlega zarówno pod odpowiedzialność karną (art. 116) jak i cywilną (art. 79).
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.