poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Wibo, Fixing Powder - puder.

Witajcie!

Od sobotniego popołudnia jestem w domu. Wyjazd w góry minął mega szybko :( Ale naładowałam baterie, spędziłam ten czas z rodziną i opaliłam się :D 
Wkrótce pokażę Wam co tam robiłam :D


Dobry puder to podstawa. Wymagam od niego idealnego zmatowienia skóry.





Obietnice producenta: Wibo Fixing Powder to półtransparentny utrwalacz makijażu w sypkim pudrze. Matuje, utrwala zarówno podkład i korektor. Zapewnia idealną bazę wyjściową do aplikacji różu i rozświetlacza. Jego drobno zmielona konsystencja ułatwia dopasowanie do każdego rodzaju podkładu. Zawarty w pudrze sypkim Wibo Fixing Powder kolagen działa nawilżająco i regenerująco.

Pojemność: 5,5 g

Cena: ok. 10 zł

Skład: Talc, aluminum starch octenylsucci-nate, Mica, MagnesiumStearate, Silica, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol, Hydrolyzed Collagen, Parfum, CI 77499, CI77491, CI 77492


Produkt znajduje się w plastikowym słoiczku z odkręcaną nakrętką. Dodatkowo puder jest zabezpieczony tzw. sitkiem, dzięki czemu nie musimy się obawiać, że produkt się wysypie, a nie da się ukryć, że jest sypki. 


Puder nie bieli twarzy, nie jest transparentny. Ładnie stapia się z podkładem. Wygląda bardzo naturalnie. Świetnie łączy się z różem, bronzerem, czy rozświetlaczem.

Nie podkreśla suchych skórek, nie wchodzi w zmarszczki, nie podkreśla porów. 

Jeśli chodzi o matowienie to nie byłam zbytnio zadowolona. Przez kilka pierwszych dni sprawdzał się wspaniale! Zapewniał mat na prawie cały dzień. Niestety potem trzymał się 3-4 godziny i musiałam robić poprawki, bo świeciłam się w strefie T.

Relacja ceny do jakości: Puder jest na tyle tani, że warto kupić i zobaczyć jak się sprawdzi ;)

Czy producent spełnił obietnice? : W moim przypadku nie do końca. Nie wiem dlaczego na początku działał, a później przestał współpracować z moją cerą.


Co sądzicie o tym pudrze? :)

32 komentarze:

  1. ja mam pudry mineralne, po które rzadko sięgam bo moja skóra nie ma tendencji do świecenia się

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam go, ale nie lubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że przez talk mógłby mnie zapchać

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam taki ale też byłam średnio zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam tego cudaka i mam dokładnie takie same wrażenia jak Ty ;) jest spoko, ale bez rewelacji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy go nie miałam, ale jakoś mnie nie kusi. Mam spory zapas.

    OdpowiedzUsuń
  7. Stosuje go chyba od dwóch lat. Jak dla mnie jeden z lepszych ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bardzo lubię ten bananowy, ale tego też muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie muszę wypróbować bananowy ;)

      Usuń
  9. Zapowiada się fajnie. Lubię sypkie pudry.

    OdpowiedzUsuń
  10. Duzo o nim slychac , zwlaszcza pozytywow. Mnie nie podoba sie tylko aluminium w skladzie :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bo wszystko co dobre szybko się kończy :)
    Mnie kusi wersja bananowa :) Jeszcze nigdy nie miałam pudru z Wibo. Trzeba przetestować ^^ Tylko na to czekam do najbliższej wyprzedaży w Rossmannie :)
    Zapraszam do siebie: KLIK! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po co ten perfum pchać w składy :(

    OdpowiedzUsuń
  13. hmmm nie wiem czy bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skusiłam się na niego z powodu pozytywnych opinii. Niestety mnie rozczarował. Jednak sypkie pudry nie są dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam go, ale jeszcze nie używałam

    OdpowiedzUsuń

Nie zezwalam na kopiowanie zdjęć i treści zamieszczonych na blogu.
Rozpowszechnianie zdjęć bez zgody autora podlega zarówno pod odpowiedzialność karną (art. 116) jak i cywilną (art. 79).
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Archiwum bloga