wtorek, 14 marca 2017

MediPharma Cosmetics, Olivenöl - krem do rąk.

Witajcie!

Każdego ranka, z podekscytowaniem zerkam na termometr, może w końcu dzisiaj będzie ciepło?! Niestety nic z tego, nadal jest zimno, szaro, buro i nieprzyjemnie.. No, ale może w końcu będzie lepiej :)

Uwielbiam kremy rąk, gładkie, nawilżone dłonie to podstawa!

Szorstkie, suche dłonie wymagają szczególnej opieki. Toskańska oliwa z oliwek i cenny olej jojoba ochronią skórę przed wysychaniem i utrzymują ją miękką i delikatną. Ciesz się śródziemnomorskim zapachem oliwy z oliwek i świeżą cytryną. 

<<Mam nadzieję, że dobrze przetłumaczyłam :D >> 
  
Pojemność: 100 ml
  
Cena: +/- 20 zł

Skład:



Zapach: wiecie jak pachną kwiatki śmierdziuszki (aksamitki)? Krem właśnie tak pachnie, ale mnie się podoba :)

Konsystencja: krem jest bardzo gęsty

Krem mieści się w plastikowej tubce, zamykanej na tzw. klik, co uwielbiam w kremach do rąk. Szata graficzna jest przejrzysta, w ładnym zielono-białym kolorze. 
Na opakowaniu znajdziemy potrzebne informacje, co prawda po niemiecku, no ale... i skład. 

Kremu do rąk używam codziennie i to kilka razy w ciągu dnia. Jednak zimą mam dość suche dłonie i potrzebuję solidnej dawki nawilżenia. 

Owy krem jak wspomniałam przy zapachu ma naprawdę miłą woń. Od razu przypominają mi się wakacje u babci i śmierdziuszki, których zapach uwielbiam od dzieciństwa. Zapach kremu pozostawał na skórze przez długi czas.

Krem jest gęsty, przez co dość trudno go rozsmarować. Za to idealnie sprawdza się na noc, jako maska. Wystarczy założyć rękawiczki i nie musimy się martwić, że jest nie do końca rozsmarowany.  
Jak uwiniemy się z rozsmarowaniem, krem dość szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu. 
Był wydajny!  

Jeśli chodzi o działanie to dobrze nawilżał, skóra była miękka. 

Niestety minusem jest konsystencja, osobiście wolę rzadsze kremy. Jednak mimo tego, mam ochotę do niego wrócić, jak już wspomniałam - idealnie się sprawdza jako maska na noc. 


Znacie ten krem? Co o nim myślicie?

piątek, 10 marca 2017

Tołpa, Green - płyn micelarny-tonik 2w1.

Witajcie!

Nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji twarzy bez płynu micelarnego i toniku. Będąc w Biedronce po mój ukochany płyn micelarny, w oko wpadł mi inny produkt. Płyn micelarny i tonik w jednym? Niezbyt lubię połączenia 2w1, jednak stwierdziłam, że spróbuję. Czy się zawiodłam?

Płyn micelarny działa na dwa sposoby: łagodnie oczyszcza i tonizuje skórę. Można go używać również do demakijażu oczu i ust. Nawilża i łagodzi podrażnienia. Odświeża i przywraca komfort. Jest przeznaczony do stosowania bez użycia wody. 

Pojemność: 200 ml

Cena: ok. 15 zł

Skład: Aqua, Poloxamer 184, Disodium Cocoamphodiacetate, Polysorbate 20,  Peat Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Centaurea Cyanus Flower Extract, Disodium EDTA, Sodium Citrate, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Glycerin, Citric Acid, Propylene Glycol, Parfum, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Sorbic Acid

Składniki aktywne: torf tołpa, ekstrakt z kwiatów bławatka, ekstrakt z korzenia lukrecji

Zapach: dla mnie jest bezzapachowy


Produkt mieści się w poręcznej, plastikowej butelce, zamykanej na tzw. klik.


Na buteleczce znajdziemy wszystkie potrzebne informacje.

Płyn micelarny - tonik jest bardzo delikatny. Nie podrażnia, nie uczula, nie ściąga skóry.


Owy produkt używałam tylko i wyłącznie jako płyn micelarny, także nie wypowiem się na temat toniku. 



Sposób użycia: Nanieś płyn na płatek kosmetyczny i przemyj twarz, oczy i szyję. Nie spłukuj. Czynność powtarzaj aż do uzyskania czystego płatka kosmetycznego. Stosuj rano i wieczorem.



Płyn bardzo dobrze zmywał makijaż twarzy, jeśli chodzi o makijaż oczu to było troszkę gorzej. Niemniej jednak radził sobie z tym. W tym czasie nie używałam wodoodpornych kosmetyków do makijażu, ale jestem pewna, że z ich zmyciem nie poradziłby sobie. 



Niestety nie jest wydajny. Kosztuje około 15 zł i powiem szczerze, że przy jego wydajności, a raczej niewydajności jest to wysoka cena. 


Podsumowując: Jest to dobry płyn do zmywania makijażu twarzy. Jest bardzo delikatny.




Znacie ten produkt? Co o nim myślicie?

środa, 1 marca 2017

Denko - grudzień, styczeń, luty.

Witajcie!

Nie pokazywałam pustaków od jakiegoś czasu. Dlatego poprawiam się i zapraszam do oglądania i czytania co udało mi się zużyć :)


Wibo,Fixing Powder - puder utrwalający - niby matowił, ale po jakimś czasie przestał działać.
By nanda - puder - coś wspaniałego! Pisałam o nim TUTAJ.
Lovely,nude make up kit - paleta cieni - były naprawdę dobre, ale po jakimś czasie straciły swoje właściwości.
Maybelline,The colossal go extreme - tusz - miał być wspaniały, a był.. przeciętny.
Boulevard - błyszczyk - nie lubię błyszczyków, ale ten nie był zły. Nie kleił się, miał ładny kolor, ale szybko schodził z ust.
Eos - pomadka - niby taka wspaniała, ale dla mnie bez rewelacji. Do tego niewygodna.
Eveline - szminka - ładny kolor, nie wysuszała. Tyle plusów. O trwałości nie będę się wypowiadała.
Glazel - korektor - strasznie ciemny kolor, także nie używałam go, nie licząc lata, kiedy byłam opalona, ale nie było dobry.
Rimmel,Stay Matte - podkład - matuje na kilka godzin, ale po jakimś czasie ściera się z twarzy.
Avon,Colortrend - kredka do oczu - patrząc na to, ile jej zostało można się domyślić, że była dobra. Jednak mam już swojego ulubieńca.
Golden Rose,Emily - kredka do oczu - strasznie się rozmazywała.
Lashvolution - serum do rzęs - było świetne! Nie uczulała, wzmacniała rzęsy. Pisałam o niej TUTAJ.
L'oreal,True Match - podkład - wspaniały!!! Pisałam o nim TUTAJ.
Rimmel,Match Perfection - podkład - dobrze kryje, ale nie matowi... 


Nieznany lakier - ładny kolor, miał takie drobinki, był okej.
Wibo,Leather - świetna sprawa! Bardzo ciekawie wyglądał na paznokciach.
Essie,225 Camera - ładny kolor, miał dobre krycie.
Manhattan,Colourland - ciekawy kolor, ale ogólnie nie pamiętam jaki był.


Gracja - krem do rąk - ładnie pachniał, nawet nawilżał.
MediPharma Cosmetics - krem do rąk - dość dobrze nawilżał, ale był strasznie gęsty.
Eveline - krem do rąk - nawilżał, a gdy używałam go na noc z rękawiczkami, sprawiał cuda!
Gratia - krem do rąk - ot, zwykły krem, dobry w ciągu dnia, np. po umyciu naczyń.


Le Petit Marseillais - żel pod prysznic - nie podobał mi się zapach, ogólnie był bez szału.
Avon,Naturals - balsam do ciała - dobrze nawilżał, przyjemnie pachniał.
PumiceSpa - proszek do peelingu - nic specjalnego. Nie nazwałabym go zdzierakiem.
Avon - dezodorant w kulce - ładnie pachniał i tyle.
Blend-a-med - pasta do zębów - dobra w smaku, dobrze myła.
Tisane -peeling do ust - coś wspaniałego! Wkrótce napiszę o nim.
Ziaja - krem do stóp - po takiej małej ilości nie powiem nic na temat działania.


Tołpa - płyn micelarny-tonik 2w1 - dobrze zmywał makijaż. Jako toniku nie używałam.
L'oreal - płyn micelarny - radził sobie z demakijażem, nie podrażniał oczu.
Nivea - płyn micelarny - radził sobie z demakijażem, nie podrażniał oczu.
Ziaja - płyn micelarny - radził sobie z demakijażem, nie podrażniał oczu.
BeBeauty - płyn micelarny - radził sobie z demakijażem, nie podrażniał oczu.
Garnier - płyn micelarny - radził sobie z demakijażem, nie podrażniał oczu.

<<Wszystkie płyny, były dobre, aż dziwne 0_0 >>


Simply Beautiful Cosmetics - krem/baza - matowił skórę, spełniał rolę bazy pod makijaż. Nie podobał mi się zapach.
La Roche Posay - krem na zaczerwienienia - nic nie robił.
Serum rozświetlające - dostałam go przy zakupach w Douglasie i nawet nie pamiętam jaka to marka :D ogólnie ładnie rozświetlało twarz, tak naturalnie.


BeBeauty - płatki kosmetyczne - uwielbiam je!


Holika Holika - plastry na wągry - naprawdę działają, jednak trzeba co pewien czas powtarzać zabieg.


Schwarzkopf,Schauma - szampon - dobrze odświeżał włosy, nie plątał.
Receptura Babuszki Agafii - szampon rokitnikowy - śmierdziuch! 
Garnier,Fructis-Goodbay Damage - szampon - przyjemny zapach,  włosy są mega gładkie.
Isana - pianka do włosów - przeterminowała się.
Marion - olejek - wygładzał włosy, nabłyszczał.
Ziaja - szampon wygładzający - nic specjalnego.


Garnier,Fructis-Goodbay Damage -odżywka - wygładzała włosy na długości, końcówki mam w dobrym stanie, więc się nie wypowiem.
Nivea,Diamond Volume Care - odżywka - włosy były gładkie, miękkie, sypkie.
Timotei,Brilliant Repair - odżywka - była okej, ale bez rewelacji.
Schwarzkopf,Gliss Kur - odżywka b/s - pisałam o niej TUTAJ.


Na koniec pokażę kulisy robienia zdjęć: Amper stwierdził, że właśnie w tym momencie musi popatrzeć przez okno :D Co tam, że ogonem zasłonił rzeczy :D

Znacie te produkty? :)

poniedziałek, 20 lutego 2017

Wibo,3 Steps To Perfect Face - Zestaw Do Konturowania Twarzy - Light&Dark - porównanie.

Witajcie!

Od pewnego czasu nie wyobrażam sobie makijażu bez konturowania twarzy. I na sucho, i na mokro. Dzisiaj przedstawię produkt idealny (?) do konturowania na sucho.



 Paleta do zadań specjalnych.
Zaprojektowana z myślą o konturowaniu twarzy. Składa się z trzech niezbędnych elementów do wykonania tego typu makijażu.
W jej skład wchodzi:
– rozświetlacz – nadający złocisty blask bez pozostawienia koloru, idealnie rozprowadzająca się formuła zapewnia efekt rozświetlenia na wiele godzin,
– bronzer – nadaje opalony odcień skóry w klasycznym odcieniu, dzięki umiejętnemu użyciu można wykreować idealny kształt twarzy,
– róż w najbardziej pożądanym odcieniu z perłą holograficzną-daje niesamowity odcień różu ze złotą poświatą. Idealna aplikacja, wystarczy jedno muśnięcie, aby uzyskać subtelny odcień promiennych policzków.

Paleta do konturowania, będąca kontynuacją paletki 3 STEPS TO PERFECT FACE, tym razem została rozszerzona o ciemniejszą kolorystykę. Składa się ona z trzech niezbędnych elementów do wykonania makijażu. W jej skład wchodzi: 
-rozświetlacz-nadający złocisty blask bez pozostawienia koloru, idealnie rozprowadzająca się formuła zapewnia efekt rozświetlenia na wiele godzin,  
-bronzer-nadaje opalony odcień skóry w klasycznym odcieniu, dzięki umiejętnemu użyciu można wykreować idealny kształt twarzy, 
-róż w najbardziej pożądanym odcieniu z perłą holograficzną-daje niesamowity odcień różu ze złotą poświatą. Idealna aplikacja, wystarczy jedno muśnięcie, aby uzyskać subtelny odcień promiennych policzków ze złotą poświatą.
Cena: ok. 20 zł

Pojemność: 10 g

Skład: 

Jasna: Talc, Mica, Magnesium Stearate, Polybutene, Paraffinum Liquidum, Silica, Ethylhexyl Palmitate, Dimethicone, Parfum, Coumarin, Linalool, Citronellol, Limonene, Hexyl Cinnamal, Benzyl Benzoate, [+/-]: CI 77492, CI 77891, CI 15850, CI 77491, CI 77499.

Ciemna:  Mica, Talc, Magnesium Stearate, Paraffinum Liquidum, Ethylhexyl Palmitate, Silica, Polybutene, Dimethicone, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, Coumarin, Linalool, Lilial, Citronellol, Methyl Ionone, Hexyl Cinnamaldehyde, Benzyl Benzoate, d-Limonene, [+/-]: CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 15850


Obie paletki były zapakowane w kartonowe opakowanie, ale zrobiłam zdjęcie tylko jednemu. Właściwe opakowanie jest plastikowe, zamykane, dodatkowo w środku znajdziemy lusterko. Niestety kasetki(?) są bardzo podatne na wszelkiego rodzaju uszkodzenia, jak widzicie strasznie się porysowały. Raz jasna paletka wypadła mi z ręki, nie wiem jakim cudem i wiecie co? Nie pękła, jedynie bronzer leciutko się pokruszył. 

Produkt nie osypuje się, nie pyli. 

Zacznijmy od jasnej paletki (jak widzicie widać denko).
Bronzer wpada w odcienie chłodne. Nie jest napigmentowany, nie robi plam na twarzy. 
Rozświetlacz jest dość napigmentowany, jednak spodziewałam się lepszego efektu. Niemniej jednak ładnie podkreśla kości policzkowe.
Róż jest najmniej udany z owych produktów. Wpada w kolor brzoskwiniowo-różowy. Jest mocno napigmentowany. Myślałam, że będzie ładnie wyglądał, jednak bardzo łatwo zrobić sobie kuku. Trzeba naprawdę bardzo uważać.

 
Bronzer ma ciepły, brązowy kolor. Nie jest zbyt błyszczący. Wspaniale konturuje twarz!
Rozświetlacz jest podobny do tego z jasnej paletki. Mam wrażenie, że jest mniej intensywny od tamtego.
Róż, chociaż dla mnie jest bardziej bronzerem. Wpada w ciepły ceglasty kolor. Dobrze konturuje, ale trzeba bardzo, bardzo uważać żeby nie narobić sobie plam.


Podsumowując:

I w jednej, i w drugiej paletce znalazłam plusy i minusy. Ogólnie jestem zadowolona z obu, chociaż lepiej współpracuje mi się z ciemniejszą wersją. Dla początkujących osób polecam pierwszą wersję.




Znacie te paletki? Jaki zestaw jest najlepszy do konturowania według Was? :)


piątek, 17 lutego 2017

Puder matujący - By Nanda.

Witajcie!

Ale szykują się zmiany w moim życiu. I w sferze zawodowej i prywatnej. No i do tego coraz bliżej wiosna. Zrobiło się odrobinę cieplej i od razu chce się żyć. Ale nie jest tak dobrze i się pochorowałam. 

Mam cerę mieszaną, więc porządny mat to podstawa. Przeglądając stronę aliexpress, trafiłam na ten puder. Długo się wahałam czy zamówić, czy lepiej nie. Ale po oglądnięciu recenzji na youtube skusiłam się. Czy żałuję? 


Puder przyszedł zapakowany w kartonik, który wyrzuciłam przed zrobieniem zdjęć :D Nie czekałam jakoś długo na dostawę - 2 tygodnie. Produkt posiada 3 odcienie. Ja wybrałam odcień "white". 
Cena pudru to około 6-7 zł. Jak dla mnie bomba!

Skład: Talc, mica, magnesium Stearate, Silica and so on


Produkt mieści się w plastikowym słoiczku, z zakrętką. 


W środku znajdziemy gąbeczkę. Przyznam, że puder nakładam (wklepuję) właśnie tą gąbeczką i dlatego jest lekko brudna z podkładu. Gąbeczka jest miękka i praca z nią to przyjemność.


By wydobyć produkt wystarczy lekko wstrząsnąć opakowaniem. Najlepiej z włożoną gąbeczką, żeby produkt nie wysypał się. Dodam, że produkt był zabezpieczony folią przezroczystą.


Puder jest sypki.

Mam mieszaną cerę, ze strefą T, przez co nie mogę się obejść bez pudry matującego. I wiecie co? Owy puder matuje na co najmniej 8 godzin. Jak dla mnie bomba! Nie uczula, nie podkreśla suchych skórek , nie zapycha, nie bieli twarzy. Szybko stapia się z podkładem, nie ściera go. 

 Jest totalnym zaskoczeniem i ulubieńcem. 



Znacie? Co myślicie o tym pudrze? :)

niedziela, 5 lutego 2017

Isana - olejek pod prysznic.

Witajcie!

Jakiś czas temu zrobiło się głośno o olejkach. Przyznam, że mnie nie kręcą, jakoś nie polubiłam, tej tłustej konsystencji. Jednak, gdy w Rossmannie zobaczyłam olejek Isana, stwierdziłam, że zaryzykuję i spróbuję. Jeśli jesteście ciekawi czy polubiliśmy się, zapraszam poniżej.

Olejek pod prysznic z dodatkiem olejku sojowego i słonecznikowego jest idealny do codziennego oczyszczania skóry suchej i podrażnionej. Zawartość pantenolu i witaminy E chroni przed wysuszeniem oraz sprawia, że staje się ona gładka i delikatna. Bez dodatku mydła.

Pojemność: 200 ml

Cena: ok. 6 zł

Skład: Glycinesoja, Mipa-Laureth Sulfate, Laureth-4, Hellianthus Annuus, Parfum, BHT, Panthenol, Tocopheryl Acetate
Konsystencja: wodnista, tłusta



Zapach: nie mogę określić, ma swój specyficzny zapach.


Olejek mieści się w plastikowej, przezroczystej, poręcznej buteleczce, która jest zamykana na klik. Otwór jest odpowiedniej wielkości, nie wylewa się za dużo płynu (olejku). 


Kupując owy produkt miałam go używać do ciała. Ale... w międzyczasie obejrzałam film u Lamakeupbella i wiecie co? Zaczęłam go używać do mycia... pędzli! I Beauty Blendera. 
Sprawdza się idealnie. Jak myję pędzle? Wylewam odrobinę na zgłębienie dłoni, maczam pędzel, lekko zwilżony wodą i myję zataczając koliste ruchy. Później płuczę pędzel pod bieżącą wodą, uważając, by nie zmoczyć trzonka. 
Z gąbeczką radzi sobie równie dobrze. 

                                           Przed myciem          /            Po myciu.

Po myciu ani pędzle, ani gąbka nie są tłuste. Naprawdę wspaniale domywa resztki podkładu, nawet tego wodoodpornego, cieni, nawet tych mega napigmentowanych. 

Olejek jest bardzo wydajny. 



Używacie tego olejku? Czym myjecie swoje pędzle?

czwartek, 2 lutego 2017

Dabur - woda różana.

Witajcie!

Jestem, żyję i mam się dość dobrze. Moje dni kręcą się wokół pracy, spacerów z psem i  narzekania na zimę. 

Dzisiaj opowiem o wodzie różanej. Czy jest niezbędna w pielęgnacji, czy może jednak jest niepotrzebna?  

Woda różana jest produktem ubocznym produkcji olejku różanego; stosuje się ją do przyżądzania deserów np. budyniu, ciasta itp. Woda różana jest też idealna jako naturalny tonik do przemywania twarzy gdyż ma doskonałe właściwości tonizujące i może zastąpić każdy, nawet najdroższy tonik.

Pojemność: 250 ml

Cena: ok. 12 zł

Skład: Aqua, Propylene Glycol, Potassium Sorbate, Rose Extract, Citric Acid, Citronellol, Geraniol
Konsystencja: jak sama nazwa wskazuje : woda

Zapach: różany

Woda mieści się w szklanej butelce, zamykanej nakrętką. Powiem szczerze, że nie do końca odpowiada mi taka wersja, ale zawsze można przelać do buteleczki z dyfuzorem. Otwór jest wielki ! Pierwszy raz prawie wylałam wodę, a wacik był przemoczony :D


Jeśli chodzi o zapach to przepadłam. Pachnie różami, lekko zroszonymi ciepłym, letnim deszczem. 

Produkt stosuję jako tonik. Przemywam nim twarz, po zmyciu makijażu i umyciu żelem, jeszcze przed nałożeniem serum i kremu. Używam go również rano. Nie podrażnia  skóry, nie zapycha. Delikatnie nawilża. 

Bardzo ją polubiłam i z pewnością kupię kolejne opakowanie (butelkę). Dodam jeszcze, że jest mega wydajna.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

L'Oreal Paris, True Match The Foundation Super Blendable - Podkład dopasowujący się do skóry (nowa formuła).

Witajcie!

Nie mogę uwierzyć, że mamy 2017 rok!! Ale wcale tego nie czuję ;)

Dzisiaj przedstawię słynny podkład L'oreal True Match. Czaiłam się na niego od ... 8 lat! W końcu w tym roku stałam się jego właścicielką. Co prawda już nowej, podobno lepszej wersji, ale w tej kwestii się nie wypowiem :)

True Match to pierwszy tak doskonale dopasowujacy się podkład od L`Oréal Paris. Gama 9 odcieni pozwoli każdej kobiecie znaleźć swój idealny odcień. Udoskonalona formula z olejkami eterycznymi i składnikami nawilżającymi dopasowuje się do odcienia i struktury skóry.
Składniki aktywne:
Nowe pigmenty - Nowa formula True Match została wzbogacona o trzy nowe hybrydowe pigmenty. Dzięki temu podkład True Match osiąga jeszcze lepsza precyzje kolorystyczna. Nowe pigmenty efektywnie dopasowują sie do cieplej, zimnej i neutralnej tonacji skóry.
Olejki - Rewolucyjne połączenie czterech olejków eterycznych dla wyjątkowego komfortu aplikacji i równomiernego wykończenia makijażu. Zapewnia doskonale rozprowadzenie podkładu, łatwość użytkowania i wyjątkowo sensoryczne doświadczenie.
Składniki nawilżające - Nowa, kremowa formula zwiera kombinacje gliceryny, witaminy E i B5 dla wyjątkowego komfortu. Pozostawia skórę gładką i miękka w dotyku.

Pojemność: 30 ml

Cena: ok. 60 zł, ale nieraz można go dostać w promocji

Zapach: bezwonny

Konsystencja: płynna, nawet bardzo. Zawsze wylewam podkład na grzbiet dłoni i muszę uważać żeby nie spłynął.



Produkt mieści się w zgrabnej, poręcznej, szklanej buteleczce. Szata graficzna jest jasna, przejrzysta i elegancka. 
W wydobyciu produktu pomaga nam pompka, która działa bardzo sprawnie, jeszcze nigdy się nie zacięła, nie przycięło (co się dzieje niejednokrotnie z innymi kosmetykami z pompkami).
Na jednorazową aplikację wystarczą 2-3 naciśnięcia.


Jak już wspomniałam jest to bardzo płynny podkład, dlatego trzeba bardzo uważać. Idealnie współgra z gąbką Beauty Blender. Kremowa konsystencja sprawia, że idealnie rozprowadza się na twarzy. Jeśli chodzi o krycie to jest z tym różnie. Jeśli chcemy przykryć większe niedoskonałości nie obejdzie się bez korektora. 


Podkład nie robi smug, nie ciemnieje, nie ściera się, nie tworzy efektu maski. Nie podkreśla suchych skórek. Idealnie nadaje się dla posiadaczek cery suchej, normalnej i mieszanej. Z tymże przy cerze mieszanej polecam przypudrowanie twarzy. 

Jeśli chodzi o trwałość to... jestem zachwycona, bo trzyma się cały dzień!


Minusem jest to, że dość długo zastyga, dlatego przed pudrowaniem trzeba chwilkę poczekać.



Na chwilę obecną bez wątpienia jest to mój KWC

<<Wybaczcie brudną buteleczkę>>

Lubicie ten podkład? :)

Nie zezwalam na kopiowanie zdjęć i treści zamieszczonych na blogu.
Rozpowszechnianie zdjęć bez zgody autora podlega zarówno pod odpowiedzialność karną (art. 116) jak i cywilną (art. 79).
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Alterra (1) antyperspirant (1) Argan Star (1) Avon (21) B.app (1) BabyDream (1) Balea (2) balsam (6) balsam brązujący (2) balsam do paznokci (1) balsam do ust (3) balsam&peeling (1) Barwa (1) Bath & Body Works (1) BeautyFace (1) BeBeauty (1) Bibułki matujące (1) Bioderma (1) Bioelixire (1) błyszczyk (1) Bourjois (1) cienie do powiek (1) Cinnamon Stick (1) Coloris Cosmetics (2) Dax Cosmetics (1) deba (1) Delia (1) Demakijaż (4) Denivit (1) Denko (35) Dermaglin (1) Dermena (1) DIY (1) Dove (1) e-naturalne (1) Editt (1) Efektima (1) Esencja perfum (1) Essence (3) Essie (2) Eveline (12) Farmona (2) Fitomed (2) Garnier (4) gel finish (1) Gliss Kur (1) GLOV (1) Gratia (1) Green Pharmacy (1) Heidi Klum (1) Herba Studio (1) I heart makeup (1) Ingrid (2) Isana (3) Jantar (1) jedwab (1) Joanna (2) Kailas (1) korektor (1) Kosmetyki DLA (1) kredka do oczu (1) krem (2) Krem do rąk (9) krem do twarzy (2) krem pod oczy (1) kuracja do włosów (1) La Rive (1) Lakier do paznokci (13) Lakier do włosów (1) Lashvolution (1) Laura Conti (3) Lirene (3) Lorea'l (1) Lovely (2) Mac (1) Mademoiselle (1) Mademoiselle Oud (1) Manufaktura Apteczna (1) Marion (1) Maseczka (6) Maska do włosów (1) masło (2) Mgiełka (1) miss sporty (1) nailmaker (1) Nivea (5) November Rain (1) Odżywka (4) odżywka bez spłukiwania (1) olej arganowy (1) oliwka (1) Oriflame (1) Palmolive (1) pasta oczyszczająca (1) Peeling (4) peeling do dłoni (1) perełki brązujące (1) Perfecta (1) Pędzel (2) Pilomax (1) płatki pod oczy (1) płyn do płukania ust (1) płyn dwufazowy (1) płyn micelarny (5) podkład (4) pomadka (3) puder (4) Rimmel (2) Rival de Loop (2) Rossmann (3) róż (1) Schauma (1) Schwarzkopf (1) Seche Vite (1) Sensique (1) serum (3) serum do rzęs (3) serum do stóp (1) Soraya (1) spray przyspieszający opalanie (1) suchy szampon (1) Synergen (1) Syoss (1) Szampon (8) Szminka (2) The Secret Soap (1) Tisane (2) tonik (1) Tusz do rzęs (5) utwardzacz do lakieru (1) Verona (1) Virtual (1) wcierka (2) White Flower's (1) Wibo (4) woda różana (2) Woda toaletowa (2) wosk (2) Yankee Candle (2) Ziaja (9) Ziaja Med (1) Zmywacz do paznokci (3) żel antybakteryjny (1) żel do twarzy (2) Żel pod prysznic (8) żel punktowy (1)

ODWIEDZAM: